poniedziałek, 9 listopada 2015

8/9 listopada

                    Poszłam do kolegi z kolegą. Telefon i portfel położyłam na sofie, ściągnęłam buty, Marek* się położył, Janka* wygonił, ja się położyłam obok Marka*. Ustaliliśmy, że idziemy na dwór, nie wzięłam telefonu i portfela ze sobą.
                    Poszliśmy do jakiejś ,,wieżyczki", ja obawiałam się ze ona się zawali, ale weszłam. Aby dostać się na samą górę, trzeba było jakoś dziwnie przechodzić. Raz ustać w wiadro,  raz po drabince, i to było tak, że piętro, wolna przestrzeń, piętro. Gdy dotarliśmy na górę, komentowaliśmy wygląd tej wieży i ja nagle, że na potrzeby filmiku trzeba się pocałować, ale kto z kim? Marek* odpowiedział że przydałaby się taka scena. Ja zeszłam na dół, męczyłam się z tym, bo dziwne te ,, schody" były. Wszystko takie spróchniałe (drewno), ale jak byłam na dole, bałam wie wyjść ze będzie jakiś człowiek i okrzyczy. Delikatnie wyjrzałam, nikogo nie zobaczyłam, ale jak wyszłam była starsza kobieta, uśmiechnęła się i powiedziała, że się wystraszyła.
                     Nagle zobaczyłam kuzynkę, która specjalnie przyjechała z Krakowa*, aby zobaczyć o co chodzi z tym Markiem*. Pogadałyśmy i tyle w temacie. 
                     Płynęła rzeka, rozmawiałam z Markiem, że można przez nią normalnie przejść, ale się boję, że to jednak się zapadnie i wgl. (były jakieś murowane płyty unoszące się na wodzie), Janek* odważny, zaczął po tym skakać jak głupek i wpadł, nie patrzyliśmy już później na niego i rozmawialiśmy na temat pocałunku, ,,film'' mi się tutaj urwał.

*Imiona, miejscowość przypadkowe.  

Chcesz poznać znaczenie swoich snów? Zapraszam!
http://www.sennik.biz/ 

Źródło zdjęcia: http://wonder175.blogspot.com/2014_05_01_archive.html


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz